CO ZROBIĆ, KIEDY NAWALISZ?

Stało się. Decyzja zapadła. Rozpoczęłaś proces zmiany nawyków żywieniowych i ogólnie stylu życia. Postanowiłaś wziąć się za siebie, bo to już nie żarty. Brzuch przeszkadza, bo jak tu paradować w spodniach biodrówkach, nie dość, że brzuch to te udziska  przesłaniają wszystko. Zaczęłaś treningi, kupiłaś nawet karnet, obiecałaś sobie, że od dzisiaj robisz setkę brzuszków, albo rozpoczęłaś dietę. Ambitnie! Przez kilka dni było dobrze może nawet i 2 tygodnie, aż  tu nagle nadszedł TEN dzień. Dzień, w którym wszystko zawaliłeaś… Znasz to uczucie.
I co teraz zrobić?

Faktem jest, że prędzej czy później następuje TEN dzień, w którym nam nie wychodzi. Objadamy się, jemy coś, czego nie chcieliśmy jeść, z reguły coś słodkiego i nie idziemy na trening…

I co wtedy? I nic… Samemu trudniej, ale z Kimś, kto motywuje, kto czuwa nad Tobą łatwiej – od tego jest coach i indywidualny Program. Nie każdy może pracować z trenerem/coachem.

Pamietaj, że  … TO TYLKO JEDEN DZIEŃ!

Każdemu zdarzają się gorsze lub słabsze dni. I to jest całkowicie w porządku, nawet, jeśli od rozpoczęcia diety minęło kilka  dni. Samemu nie jest łatwo.

Powinnaś zdać sobie z sprawę z tego, że zmiana trybu życia to nie jest pięć sekund ani kilka tygodni. Ten miesiąc to dopiero początek Twojej przygody – to przedbiegi. To ogrom czasu i cały proces.  Nie dziwi mnie, że gdy pracujesz w pojedynkę – raz, dwa, pięć, dziesięć razy – wezmą górę stare przyzwyczajenia. To normalne! Najważniejsze jest to, żeby po takim dniu wstać, otrzepać się i ogarnąć, podnieść z kolan. Najgorsze, co możesz zrobić to wpaść w myślenie typu:  „już dziś mi źle poszło, to do końca dnia będę sobie źle jadła” i „jak wczoraj mi źle poszło, to po prostu zacznę za dwa dni, a teraz się najem/odpocznę/nie będę ćwiczyć”.

To nie błędy sprawiają, że niektórzy nie mogą dotrzymać wyzwań czy własnych przyrzeczeń. To właśnie takie myślenie. Myślenie, że „skoro już zjadłam 2 pączki lub 2 batoniki, to zjem kolejne pięć, bo w sumie to nieważne już, jak mi szło wcześniej”. Albo mówienie, że „w sumie wczoraj nie zrobiłam treningu, to dzisiaj też mi się nie chce, a i tak zaprzepasciłam wszystko, bo miałam robić go codziennie…”

Błędem jest ciągłe usprawiedliwianie się  i myślenie, że skoro dziś nie poszło, to cała reszta się już nie liczy. To myślenie sprawia, że wpadasz w błędne koło. Wiem, bo sama to przerobiłam już kilka razy. Cudów nie ma – metoda małych kroków się sprawdza, moje Podopieczne to wiedzą 🙂

Pamiętaj, że to tylko jeden zły dzień. Wstań rano następnego dnia, napij się wody z cytryną, jeśli możesz i pozwala na to czas – zrób trening – i do dzieła! Bez wyrzutów sumienia, bez pretensji do siebie, bez katowania siebie.

Pamiętaj, że wybór tego, jak jesz i jaką aktywność fizyczną wybierasz – to Twój wybór. Nikogo innego. Nikt Cię do tego nie zmusza, to Twoja decyzja. Nikt nie każe Ci tego robić.

Im prędzej zrozumiesz, że to od Ciebie wszystko zależy, tym szybciej  osiagniesz efekty.

Słabsze dni zdarzają się każdemu. I nie warto z tego powodu rezygnować.

Jeżeli chcesz zadbać o swoje zdrowie i zmienić nawyki żywieniowe oraz nauczyć się zdrowego odżywiania, by uniknąć efektu jojo  i dostać dużego KOPA do działania – skorzystaj z bezpłatnej KONSULTACJI lub Indywidualnego Programu SCHUDNIJ RAZ NA ZAWSZE .

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s