MOJE SUPLEMENTY SUKCESU

Dlaczego stosuję suplementy? By mieć pewność, że mój organizm dostaje wszystkie odpowiednie składniki odżywcze – a także po to, żeby zapewnić sobie energię niezbędną podczas treningów i uzupełnić niedobory. Tak zgadzam się, że jedzenie powinno być podstawowym źródłem składników odżywczych, ale uważam, że jakość wielu produktów jest gorsza niż 20 czy 30 lat temu i to z kilku powodów.

  1. Uprawiamy rośliny na kiepskiej glebie, w której ze względu na jej zbytnie eksploatowanie i nadużycie nawozów i pestycydów znajduje się coraz mniej składników odżywczych.
  2. Coraz częściej stosowane są substancje chemiczne.
  3. Zbyt duża część naszej żywności jest również przeładowana konserwantami, barwnikami i innymi świństwami.

Przeprowadzono wiele badań, z których wynika, że te dodatki są szkodliwe dla zdrowia i wiele produktów żywnościowych nie dostarcza nam już minimalnej ilości składników odżywczych, których potrzebujemy na co dzień, żeby być zdrowymi,  silnymi i mieć energię.

Wyniki badań opublikowane w 2009 roku w „New Phytologist” dowodzą, że ponad 2/3  populacji spożywa stanowczo zbyt mało minerałów, zwłaszcza żelaza, cynku, miedzi, wapnia, magnezu, jodu i selenu. Podczas badania stwierdzono, że jednym z głównych powodów powstawania tych niedoborów jest fakt, że spożywane przez nas rośliny wzrastają na glebie pozbawionej minerałów. Ciało potrzebuje wartościowego paliwa. Jeśli zanieczyszczamy je i napełniamy chemią, utrudniamy mu produkcję zdrowych komórek, także tych mięśniowych. Jeśli źle się odżywiamy, ciało nie ma odpowiednich narzędzi do tego, aby zastępować stare komórki nowymi. Jeśli odżywiamy się prawidłowo, nowo powstałe komórki zawsze są zdrowsze.

Jednym ze sposobów wspomagania właściwej pracy komórek jest stosowanie suplementów jako dodatku do czystego i zdrowego jedzenia. Nigdy odwrotnie.  Rozumiem, że temat suplementów jest kontrowersyjny. Niektóre badania wykazują, że suplementy działają, inne dowodzą, że nie.

W kontekście Programu, który prowadzę najpierw stawiam na czyste i zdrowe jedzenie, później rozpisuję suplementację – jako coś dodatkowego.  Wierzę w suplementy, ale nie doradzam powielania mojego podejścia do tej kwestii. Dostarczam tylko informacji, które mogą pomóc w podjęciu decyzji. Zrób to, co czujesz, że jest dla ciebie właściwe.
A oto lista suplementów, które stosuję, oczywiście nie jest to pena lista, bo każdy z nas jest inny i ma inne wyniki badań i ma inne schorzenia, inne problemy zdrowotne.

CYNK

To ważny minerał dla osób aktywnych. Niedobór cynku często dotyka sportowców, którzy trenują bardzo intensywnie, zwłaszcza jeśli stosują też dietę. Osoby ćwiczące i sportowcy muszą codziennie uzupełniać niedobory cynku, ponieważ ludzki organizm nie ma możliwości magazynowania tego minerału.

Wśród moich podopiecznych są osoby z niedoczynnością tarczycy i im też zalecam suplementację tego minerału.

Wpływa na metabolizm na wiele sposobów. Jest niezbędny do produkcji i funkcjonowania ponad 100 enzymów, wzmacnia odporność, pomaga w budowie struktur białkowych, leczeniu ran i podziale komórek. To także kluczowy budulec testosteronu, odpowiedzialnego za rozwój muskulatury.

Niedobór cynku wpływa negatywnie nie tylko na poziom testosteronu i proces kształtowania się tkanki mięśniowej. Może również spowolnić metabolizm poprzez zaburzenie produkcji hormonów tarczycy, częściowo odpowiedzialnych za metabolizm, czyli zamianę pożywienia w energię. Wolny metabolizm znacząco utrudnia pozbycie się tkanki tłuszczowej i ułatwia jej ponowne odkładanie.

Przeczytałam sporządzoną w 2003 roku analizę dotyczącą metabolizmu osób obydwu płci, które stosowały dietę o niskiej zawartości cynku i w pewnym momencie zaczęły przyjmować cynk (około 25 mg dziennie). Dieta uboga w cynk powodowała spowolnienie metabolizmu, który po około 3 tygodniach przyjmowania cynku wchodził z powrotem na wyższe obroty. Metabolizm badanych osób stał się tak szybki, że zaczęły one automatycznie spalać około 300 dodatkowych kcal/dzień.

Codziennie zażywam 60 mg chelatowanego cynku, żeby zapobiec spowolnieniu mojego metabolizmu.

MAGNEZ

Intensywne ćwiczenia mogą zmniejszać poziom magnezu w organizmie, a jest to minerał, który również wpływa na metabolizm.

Magnez odgrywa ważną rolę w pracy mięśni. Jeśli próbujemy ujędrnić i wyrzeźbić ciało, z całą pewnością nie chcemy mieć problemów z powolnym metabolizmem czy pracą mięśni. Uczestniczy również w setkach innych reakcji biochemicznych zachodzących w ciele. Podobnie jak cynk pomaga w budowaniu mięśni. Wzmacnia kości. Jest też przyjazny sercu, ponieważ pomaga regulować ciśnienie krwi.

Ostatnio udowodniono, że magnez zwalcza także problem oporności insulinowej. Mamy z nim do czynienia, gdy komórki stają się niewrażliwe na insulinę, odpowiedzialną za dostarczanie cukru. W przypadku insulinooporności  cukier nie znajduje zastosowania i odkłada się w organizmie, siejąc metaboliczne spustoszenie. Częściowo dostaje się do wątroby, gdzie zazwyczaj zamieniany jest w tkankę tłuszczową, obecną później na twoich pośladkach, brzuchu i innych częściach ciała. Magnez jest więc pośrednim spalaczem tłuszczu.

Pomaga również na szereg dolegliwości takich jak:

  1. Bóle głowy i migreny – rozluźnia mięśnie i niweluje napięcia powodujące bóle głowi i szyi.
  2. Bezsenność – pomaga w produkcji hormonu snu, czyli melatoniny, dzięki czemu każdej nocy będziemy spali lepiej.
  3. Zaparcia – łagodzi ten problem, zwiększając ilość płynu w okrężnicy i poprawiając funkcjonowanie mięśni.

Codziennie przed snem zażywam 100 mg magnezu. Jaka forma magnezu jest najlepsza? O tym pisałam tutaj.

omega-3 

Stosuję olej rybny, ponieważ istnieje tak wiele badań potwierdzających jego korzystne oddziaływanie, że czułabym się nieswojo, gdybym tego nie robiła. Olej rybny pochodzi oczywiście z ryb i jest doskonałym źródłem kwasów tłuszczowych omega-3, które są niezbędne dla właściwego funkcjonowania mózgu i serca.Wpływa również na spalanie tłuszczu, zwłaszcza jeśli aktywnie trenujemy.

W badaniach z 2007 roku, których wyniki opublikowano w „American Journal of Clinical Nutrition, australijscy naukowcy przyjrzeli się wpływowi ćwiczeń i/lub zażywania oleju rybnego na skład ciała i układ krwionośny. W badaniach tych wzięło udział około 80 mężczyzn i kobiet z nadwagą, którzy zostali losowo podzieleni na 4 grupy. Zażywali oni 6 g oleju rybnego lub 6 g placebo (oleju słonecznikowego) dziennie. W każdej z grup kilka osób miało też ćwiczyć 3 x w tygodniu. Badanie prowadzono przez 3 miesiące. Wyniki były imponujące. Olej rybny i ćwiczenia niezależnie od siebie wpływały na zmniejszenie tkanki tłuszczowej. Suplementacja pozytywnie oddziaływała też na serca badanych: zmniejszała ilość trójglicerydów, podnosiła poziom cholesterolu HDL i regulowała tętno.

Aby zatem zadbać o serce i rzeźbę, rozważymy wzbogacenie diety o kwasy tłuszczowe omega-3. W oleju rybnym znajdują się dwa rodzaje tych kwasów, DHA i EPA, i to właśnie one odpowiadają za jego pozytywne działanie. Zaledwie 25 % osób dostarcza swojemu ciału tych dwóch składników.

Potrzebujesz bogatego w EPA oleju rybnego! Wyższy stosunek EPA do DHA powoduje ograniczenie stanów zapalnych i przyczynia się do lepszej odbudowy tkanek, zapobiegając jednocześnie tyciu związanemu z nadmiernym spożyciem DHA. Szukaj produktów zawierających 750 mg EPA w jednej porcji.

Mimo że kilka razy w tygodniu zdarza mi się jeść ryby, dziennie przyjmuję od 1 -3 gramów oleju rybnego. Kupując olej, zwracam uwagę na poziom zawartego w nim EPA.

Dodam również, że warto suplementować witaminę D3, ale najlepiej oznaczyć wcześniej jej poziom, wykonując badanie 25OHD3.

SUPLEMENTACJA to jeden z najłatwiejszych ruchów, które możesz wykonać: zajmuje zaledwie kilka sekund dziennie. W połączeniu z odpowiednią dietą i regularnymi treningami pomoże poprawić stan zdrowia, a najprawdopodobniej również spalić tłuszcz i zbudować tkankę mięśniową. Kolejność nie jest przypadkowa, najpierw zadbaj o jedzenie i aktywność fizyczną, a potem dołącz właściwą suplementację. Nigdy na odwrót.

Chcesz wiedzieć więcej? Umów się na BEZPŁATNĄ KONSULTACJĘ lub SKONTAKTUJ SIĘ TELEFONICZNIE.

Źródło:

Soares, M.J. i in., Is there a role for monounsaturated fat in the dietary management of obesity?,
„Asia-Pacific Journal of Public Health” 2003, supplement nr 15, s. 18–21.

White, P.J. i Broadley, M.R., Biofortification of crops with seven mineral elements often lacking in
human diets–iron, zinc, copper, calcium, magnesium, selenium and iodine, „New Phytologist”
2009, nr 182, s. 49–84.

Hill, A.M. i in., Combining fish-oil supplements with regular aerobic exercise improves body
composition and cardiovascular disease risk factors, „American Journal of Clinical Nutrition”
2007, nr 85, s. 1267–1274.

Reklamy

5 thoughts on “MOJE SUPLEMENTY SUKCESU

  1. Natalia pisze:

    bez suplementów diety moje włosyi paznokcie byłby w opłakanym stanie. Niestety warzywa i owoce są kiepskiej jakości – praktycznie pozbawione nie dość że smaku to składników odżywczych. U mnie numer jeden to spirulina i olej z czarnego kminku. Nabawiłam sie uczulenia na słońce i tylko olej z czarnuszki i maść z witaminą A uratowały moja skórę.

    Polubienie

  2. kasha77 pisze:

    To są dokładnie te suplementy które stosuję. u mnie dodatkowo jeszcze dochodzi żelazo – problemy z przyswajaniem, a przez aktywność fizyczną tracę je szybciej. Latem tran odstawiam. Zimą dodaję jeszcze witaminę D. Kiedy kupuję suplementy proszę o lek! z reguły są tańsze i mam pewność, że zadziałają tak jak mają zadziałać.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s