JAK PORADZIĆ SOBIE Z JET LAG I JAK UNIKNĄĆ OPUCHNIĘCIA PO PODRÓŻY SAMOLOTEM?

Lot samolotem z kontynentu na kontynent jest szokiem dla naszego organizmu i naszych neuroprzekaźników. Znane zjawisko pod nazwą „jet lag” – wydaje Ci się, że jest noc, a jest dzień – nie możesz spać, w środku dnia załapujesz tzw. zjazd. Jak sobie radzić z tymi objawami i jak się przygotować do podróży, która obejmuje przekraczanie kilku stref czasowy? Jak radzić sobie z nabieraniem wody w trakcie lotu – czy musimy być opuchnięci po podróży samolotem?

objawy

Zjawisko jet lag obejmuje takie objawy jak:

  • zaburzenia snu – takie jak bezsenność, wczesnym przebudzeniu lub nadmiernej senności,
  • zmęczenie w ciągu dnia,
  • trudności z koncentracją lub funkcjonowaniem na swoim normalnym poziomie, w swoim normalnym poziomie
  • problemy żołądkowe, zaparcia lub biegunki,
  • ogólne uczucie, że kiepsko się czujemy,
  • zmiany nastroju.

Objawy te przyjmują na sile i dają o sobie znać jeszcze bardziej, jeśli przekraczamy co najmniej dwie strefy czasowe i odbywa się to jeszcze w kierunku wschodnim. Jet lag trwa zwykle około jeden dzień, dla każdej przekroczonej strefy czasowej. Zwykle trwa około jeden dzień, aby odzyskać dla każdej strefy czasowej przekraczana. U mnie różnica wynosiła plus 6 godzin do przodu względem czasu w Polsce.  Posłużę się przykładem: jeśli lot z Warszawy był o 18:00 w poniedziałek i kończył się gdzieś w dalekiej Azji o 17:00 we wtorek, to mój wewnętrzny zegar wciąż uważał, że jest 23:00 (kolejnego dnia), to znaczy, że jest to pora przygotowania się do spania. A tutaj dopiero zaczyna się życie nocne… Nasze ciało potrzebuje kilku dnia, aby dostosować cykl sen-czuwanie, większość innych funkcji organizmu, takich jak głód i praca jelit. O tym, ile potrzebujemy snu pisałam tutaj.

Wpływ promieni słonecznych

Kluczowy wpływ na nasz wewnętrzny zegar biologiczny mają promienie słoneczne. To dlatego, że światło wpływa na regulację melatoniny, związku chemicznego, który odpowiada za funkcjonowanie naszego zegara biologicznego, regulującego rytm dobowy snu i czuwania.

jetlag

Komórki w tylnej części oka (siatkówki) przekazują impuls świetlny do obszaru mózgu zwanego podwzgórzem. W nocy, gdy ten sygnał  jest niski, podwzgórze daje sygnał do  szyszynki (mały narząd położony w mózgu), aby ta uwolniła produkcję melatoniny. W trakcie dnia szyszynka nie dostaje impulsu, do tego, aby wytwarzać melatoninę. W związku z powyższym, możemy delikatnie załagodzić objawy jet lag, przez ekspozycję na światło słoneczne nowej strefy czasowej, tak długo, jak trwa dzień (operuje słońce) w nowej strefie czasowej.

Zmiana ciśnienia w kabinach lotniczych

Zmiany ciśnienia w kabinach lotniczych oraz lot samolotem na dużych wysokościach, przyczyniają się do nasilenia niektórych objawów jet lag, niezależnie od podroży do bliskich czy odległych stref czasowych. Musimy też pamiętać, że poziom wilgoci w samolocie jest bardzo niski i musimy zadbać o odpowiednie nawodnienie w trakcie lotu (to nie jest picie kawy czy herbaty lub jak często obserwuję, kiedy lecę samolotem – picie wina czy mocniejszych trunków).

Czasami trzeba lecieć, jeśli zamarzyły się nam wakacje w ciepłych i odległych krajach, ale w takim razie jak przetrwać lot? Jak zminimalizować skutki jet lag i jak nie czuć się „opuchniętym” po podroży samolotem? To są rzeczy, które trzeba przeskoczyć, ale ja na to już mam sposób.

MOJE SPOSOBY NA JET LAG i MINIMALIZOWANIE NABIERANIA WODY PO PODRÓŻy SAMOLOTEM

Lecąc samolotem w wyniku zmiany ciśnień automatycznie nabieramy wody. Po przylocie miałam okropnie opuchnięte kostki i łydki, nie byłam w stanie kucnąć. Inaczej wyglądała sytuacja,  kiedy leciałam w swoje miejsce wakacyjne – zadbałam o to, by nie być opuchniętą po przylocie.

co zrobić? Jakie są strategie żywieniowe?

  1. Obciąć do zera podaż sodu i potasu oraz spożycie solonych rzeczy. Jak wiadomo na pokładzie samolotu posiłki są serwowane własnie ze sporą ilością sodu. Takie posiłki automatycznie odpadają. Czyli oznacza, to świadomą rezygnację z przydziału jedzenia w trakcie lotu. Zrobiłam to na własną odpowiedzialność, ale wcześniej się do tego przygotowałam.
  2. Zredukować mocno udział węglowodanów. Tak na marginesie, co zaserwowały linie lotnicze – ryż i kurczak w sosie pieczarkowym i trochę rozgotowanych warzywek, jako przekąska – pieczone ziemniaczki posypane parmezanem :-), bułka biała, masełko i dżem.
  3. Jedzenie na 2, 1 dzień przed wylotem oraz w trakcie wylotu powinna być maksymalnie pozbawiona węglowodanów, substancji słodzących jak i soli. To mi się udało zrobić wylatując z Polski (po przylocie nie byłam opuchnięta, tak jak teraz po powrocie).
  4. Spożywanie sodu, potas, soli spożywczej i produktów, które ja zawierają – odpada.
  5. Po samym przylocie na nowy kontynent warto odżywić neuroprzekaźniki –  polecam następujące rozwiązanie – 2 związki: bakopa moniera i gotu kola. Dają niezłe efekty w suplementacji. Neuroprzekaźniki dostosowują się świetnie do nowych warunków (plus 6 godzin do przodu).
  6. Co jadłam w trakcie lotu? Piłam dużo wody (żadnej kawy i herbaty oraz soków i alkoholu) i jadłam naturalne orzechy (nerkowiec, orzech laskowy i orzech włoski – lot trwał 17 godzin – był podzielony międzylądowaniem). Orzechy zabrałam z Polski do plecaka podręcznego. Dodatkowo wzięłam ze sobą probiotyki, bo musimy pamiętać, że każdy lot samolotem osłabia naszą florę bakteryjną. Witaminy D nie brałam, bo miałam jej pod dostatkiem na miejscu. W trakcie lotu dosypywałam do wody biały proszek – izolat białka serwatkowego, czym wzbudzałam ogromną ciekawość współpasażerów. Ulubiony i sprawdzony to jest ten.
  7. Zawsze robię sobie przechadzki w trakcie trwania lotu po dodatkową ilość wody.

A jakie są Twoje sposoby na jet lag i uniknięcie zatrzymania wody po podróży samolotem?

Zobacz, jakie problemy pomógł rozwiązać moim Podopiecznym Program Schudnij Raz na Zawsze. Poznaj ich historie.  Zapisz się na bezpłatną konsultacjętutaj, sprawdź czy ten Program jest dla Ciebie!

 

 

Reklamy

2 thoughts on “JAK PORADZIĆ SOBIE Z JET LAG I JAK UNIKNĄĆ OPUCHNIĘCIA PO PODRÓŻY SAMOLOTEM?

  1. Martyna pisze:

    Dziękuję za treściwy artykuł. Ja nie mam s p spsobu na jet lag. Zawsze po podróży z zachodu na wschód przez ok. 3 dni umieram. Objawy mam skrajne: bezustnna potrzeba snu niezależnie od pory, ogólne skołowanie, mdłości, czasami wymioty, biegunka, coś jakkby częćciowo zdrętwiałe dłonie, płacze mi się samo, nie czuję smaku zjadanych potraw, wstręt na zapachy jak w ciąży. Ogólnie MASAKRA. Zawsze odgrażam się, że nigdy więcej podróży. Mam tak około trzech dni.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s