E

CO WIESZ O E? E TAM … MAŁO WIEM

Jeszcze kilkanaście lat temu alergie należały do rzadkich przypadków  i nikt nie zastanawiał się nad szkodliwością pożywienia. Obecnie coraz więcej moich podopiecznych uskarża się na różnego rodzaju dolegliwości ze strony układu pokarmowego, słabą odporność immunologiczną.Koncerny produkujące żywność nie prowadzą badań określających długoterminowy wpływ tych związków na ludzkie zdrowie, warto zwrócić uwagę na jakość współczesnego pożywienia oraz na problem przetworzonej żywności, której dostępność stała się wizytówką naszych czasów. W naszym własnym interesie jest zwracanie uwagi na jakość spożywanego pokarmu, bo jak powiedział niegdyś Hipokrates – „Jesteś tym, co jesz”. Co można zrobić, jakiego pożywienia należy się wystrzegać i jak postępować, aby świadomie i skutecznie chronić nasze zdrowie i zdrowie przyszłych pokoleń?

Producenci żywności nie są zaintereso­wani badaniem tych środków pod kątem ich negatywnego wpływu na stan zdrowia ludzi. Produkując żywność, mają przede wszystkim na uwadze szybką sprzedaż oferowanych produktów i wzbudzenie nimi zainteresowania konsumenta. Aby w jak najbardziej korzystny sposób zaprezentować dany produkt i skłonić klienta do jego ponownego kupienia, stosują różne dodatki chemiczne, takie np. jak wzmacniacze smaku czy aromaty, barwniki nadające żywności określony kolor, zagęszczacze pożywienia oraz słodziki nadające pożywieniu słodki smak. Nie dziwi nikogo dodatek konserwantów, emulgatorów, stabilizatorów czy przeciwutleniaczy,  które mają na celu utrzymanie pożywienia w niezmienionej formie oraz wydłużenie terminu przydatności do spożycia. Tak spreparowany produkt żywnościowy przez wiele miesięcy leży na półce sklepowej. Korporacje produkujące żywność stosują nagminnie dodatki do żywności. Najczęściej dodawane są one do następujących produktów:

  • konserwowych, wędzonych i marynowa­nych przetworów mięsnych
  • wędlin, kiełbas, bekonu
  • napojów dietetycznych, napojów bezal­koholowych,
  • niskokalorycznych produktów spożyw­czych,
  • kawy rozpuszczalnej,
  • aromatyzowanych herbat,
  • kostki bulionowej,
  • gotowej panierki,
  • wyrobów cukierniczych, cukierków, ciast, ciast w proszku,
  • galaretek w proszku,
  • gotowych sosów do mięs i sałatek,
  • mrożonych ryb,
  • niskokalorycznych dżemów,
  • produktów do smarowania pieczywa, serów topionych,
  • pasty chilli,
  • lukrowanych wiśni,
  • przypraw,
  • koncentratu pomidorowego,
  • gumy do żucia,
  • soków owocowych,
  • marmolady,
  • margaryny,
  • chipsów,
  • lodów,
  • jogurtów pitnych,
  • zupek w torebkach, zup błyskawicznych,
  • ajerkoniaku,
  • płatków zbożowych, kasz, płatków śniadaniowych – przykładowe śniadanie Kowalskiego
  • pieczywa i produktów mącznych, pie­czywa tostowego.

Badacze wykryli zależność między spożywanym pożywieniem, a okre­ślonymi problemami zdrowotnymi u ba­danych osób. Zauważyli, że związki chemiczne dodawane do pożywienia, mogą powodować bądź nasilać problemy zdrowotne. Takie jak: astma, stany zapalne skóry, pokrzywka, migrena, katar sienny, dole­gliwości żołądkowe, problemy behawioralne, nadpobudliwość, trudności w nauce i wiele innych. Niektóre z tych dodatków okazały się toksyczne dla : wątroby, nerek, serca, grasicy czy mózgu, a także dla układu immunologiczne­go, nerwowego, dokrewnego i hormonalnego.

Szczególnie niepokojący jest fakt, że nie­które substancje dopuszczone do stosowania w żywności, środkach higieny osobistej i kosmetykach mogą powodować mutacje genetyczne, uszkodzenia DNA, defekty płodu oraz nowotwory. Często przyczyny alergii oraz innych chorób chronicznych są nieprawidłowo diagnozowane, ponieważ lekarze nie wiążą przyczyn chorób ze złą jakością pożywienia, a tym bardziej z obec­nością w nich wielu dodatków chemicznych.

Lista tych dodatków stosowanych w pro­dukcji żywności coraz bardziej się wydłuża, co w wielu z nas wzbudza słuszny niepokój. Obecnie producenci żywności i kosmetyków mogą korzystać z ponad 10 tys. tego typu środków, z których ponad tysiąc jest szkodli­wych. W niektórych krajach zabronione jest stosowanie wielu dodatków do żywności. Musimy wiedzieć, że  dodatki chemiczne dodawane są również do kosmetyków oraz wielu leków, w tym także leków dla dzieci!

Tymczasem regularne stosowanie kosme­tyków oraz leków może wpływać również negatywnie na stan naszego zdrowia, co spożywanie przetworzonej żywności. Najczęstszymi produktami kosmetycznymi zawierającymi tego typu dodatki są:

  • pasty i proszki do mycia zębów
  • płyny do płukania jamy ustnej
  • kremy do oczu, kremy do ciała
  • różne kosmetyki pielęgnacyjne
  • żele i płyny do kąpieli
  • farby do włosów, szampony
  • lakiery do malowania paznokci
  • dezodoranty
  • kredki do oczu
  • mydła
  • środki ściągające.

Lista tych produktów jest o wiele dłuższa. Aby być pewnym, że dany produkt nie zawiera dodatków chemicznych, warto się zaznajomić z niektórymi z nich. Poznając skład produktu, możemy szybko powziąć decyzję, dotyczącą kupna danego produktu. Duża litera E ze stojącą za nią cyfrą jest nazywana kodem E, i oznacza, że Federacja Eu­ropejskich  Producentów Enzymów i Dodatków do Żywności oraz Unia Europejska zezwoliły na stosowanie danej substancji. To, że jest UE zezwoliła nie oznacza, że jest zdrowy. Oto niektóre z nich, na które warto zwrócić szczególną uwagę.

E 123, AMARANT

Stosowanie amarantu jest w niektórych krajach zakazane (!), niestety w Polsce jest on często dodawany do kosmetyków i pro­duktów spożywczych. Należy do środków kancerogennych i teratogennych (powo­dujących wady płodu) oraz może wywoły­wać wady wrodzone. Amarant powoduje niebiesko-czerwone zabarwienie produk­tów. Jeżeli nie możecie przejść obojętnie wobec ciasta biszkoptowego z galaretką, to musicie być świadomi tego, że to E 123 z pewnością tam znajdziecie.

Amarant najczęściej  jest dodawany do:

  • ciast w proszku,
  • ciasta biszkoptowego,
  • galaretek w proszku,
  • płatków zbożowych,
  • kasz,
  • napo­jów bezalkoholowych,
  • przetworów z czarnej porzeczki.

Jeżeli chodzi o kosmetyki to dodawany jest do szminek, różu i innych kosmetyków w celu uzyskania określonej barwy. Barwnik ten może spowodować astmę, pokrzywkę, reakcje alergiczne, nadpobu­dliwość, a także zaburzenia płodności oraz wpływać na pracę nerek i wątroby. Produktów zawierających E 123 powinny unikać osoby uczulone na aspirynę, alergicy, astmatycy, dzieci, osoby z osłabionym systemem immunologicznym, chronicznie chorzy oraz wszyscy ci, dla których zdrowie jest priorytetem.

E 951, ASPARTAM

Aspartam może pochodzić z GMO (organizmy modyfikowane genetycznie). Jest powszechnie stosowanym wzmacnia­czem smaku i zapachu oraz substancją słodzącą (słodzikiem). Bardzo często dodawany do produktów dietetycznych, niskoka­lorycznych oraz produktów niezawierających cukru. Na pewno spotkać go można w: napojach dietetycznych, bezalkoholowych, kawie rozpuszczalnej, gu­mach do żucia, dżemach i pożywieniu dla osób odchudzających się oraz dla diabetyków. Ze względu na wiele niebezpiecznych skut­ków zdrowotnych E 951 uznawany jest za niebezpieczny. Po zjedzeniu produktów, które go zawierają może pojawić się:

  • ból głowy,
  • migrena,
  • niepokój,
  • nadpobudliwość (szczególnie u dzieci) i agresja,
  • astma (atak astmy),
  • zawroty głowy, utrata pamięci,
  • irytacja, epilepsja, apopleksja.

Aspartam nie jest zalecany dzieciom i kobie­tom w ciąży. Powinni go unikać również astmatycy, epileptycy, diabetycy oraz osoby cier­piące na migrenę, ponieważ może dojść do nasilenia objawów chorobowych. Wskazane jest, aby produktów go zawierających unikały też osoby o osłabionej odporności immunologicznej, osoby chorujące na choroby autoimmunologicz­ne i osoby starsze.

Uwaga!!! Aspartam jest także dodawany do leków, w tym do leków dla dzieci, aby usunąć niedobry smak medykamentu. Dzieci astmatyczne czy nadpobudliwe nie powinny zażywać leków wzbogacanych aspartamem. Wskazane jest dokładne zaznajomienie się z ulotką leku!

Niech nas nie zwiedzie informacja medialna, że aż 90 krajów na świecie oraz różne organiza­cje nadzorujące (jak FAO i WHO czy Amerykań­ską Agencję do Spraw Żywności i Leków, FDA) uznały aspartam za środek  bezpieczny do szerokiego stosowania przez chorych na cukrzycę, kobiety ciężarne, karmiące oraz przez dzieci. Ze względu na nagminność dodawania aspar­tamu do ogromnej ilości przetworów spożywczych, leków i produktów dietetycznych zrezygnowanie z niego bądź wycofanie wielkiej ilości produktów przeznaczonych przede wszystkim dla diabetyków spowodowałoby olbrzymie straty finansowe dla producentów żywności. Argument ten ma na celu jedynie ochronę ich interesów!

E 211 BENZOESAN SODU, E 212 BENZOESAN POTASU, E 213 BENZOESAN WAPNIA

Związki te są powszechnie stosowanymi konser­wantami. Największe zastosowanie ma benzoesan sodu (E 211) jako dodatek do żywności, kosmetyków i past do zębów. Zarówno E 211, E 212, jak i E 213 powodują podobne objawy, do których należą:

  • astma,
  • pokrzywka,
  • reakcje alergiczne (np. katar sienny),
  • podrażnienia skóry i błony śluzowej jamy ustnej.

Dodatków tych powinny unikać osoby uczu­lone na aspirynę i lepiej nie podawać dzieciom produktów konserwowanych tymi związkami.

E 621 GLUTAMINIAN MO­NOSODOWY inaczej GLUTAMINIAN SODU

Glutaminian monosodowy może pochodzić z roślin genetycznie modyfikowanych. Związek ten jest bardzo często stosowany jako wzmac­niacz smaku i zapachu. Dzięki niemu żywność, która dawno utraciła walory smakowe, nadal sprawia wrażenie świeżej i wywołuje wzmożony apetyt. E 621 dodawany jest do: zupek błyskawicznych, aromatów, sosów do wołowiny, wieprzowiny, kurczaka i wędzonek. Dodawany jest także na­gminnie do mydeł, kosmetyków, szamponów, od­żywek do włosów. Bezpośredni kontakt z takimi produktami może się zakończyć atakiem astmy bądź palpitacjami serca. Spożycie produktów, mających go w składzie, może spowodować:

  • atak astmy,
  • palpitacje serca,
  • bólu brzucha,
  • migreny,
  • poirytowania,
  • upośledzenia wzroku
  • zawroty głowy.

Glutaminianu monosodowego powinny unikać dzieci oraz osoby uczulone na aspirynę. Wykazuje także właściwości teratogenne! Na opakowania produktów bardzo często pojawia się określenie „ przyprawy i aromaty”, pod tym sformułowaniem może kryć się: „glutaminian sodu” czyli E620 do E625 lub też wzmacniacz smaku. Jeżeli mamy określenie „aromaty”, to może w środku kryć się do 30% właśnie samego czystego glutaminianu sodu. Długa lista skutków ubocznych to jedno, ale z drugiej strony wiadomo też, że jest to zupełnie normalna substancja, bo jest ona nawet neuroprzekaźnikiem w mózgu, czyli mówimy nawet o substancji niezbędnej wręcz do życia, a wszystko w normalnych ilościach. Jako naturalny składnik pożywienia znajduje się on w pomidorach, jajkach, wołowinie, a nawet w mleku matki.

Najpopularniejszych dodatków, które zawsze zawierają glutaminian sodu: mleko w proszku, żelatyna, kwas glutaminowy, ekstrakt z drożdży, kwas cytrynowy, hydrolizowane białko, syrop kukurydziany, skrobia kukurydziana, ekstrakt słodowy, sos sojowy, serwatka, białko sojowe, naturalny aromat wieprzowiny, hydrolizowane proteiny roślinne, hydrolizowane proteiny warzyw, monopotassium glutamate, monosodium glutamate, natrium glutamate, ekstrakt z protein roślinnych, sodium caseinate, drożdże spożywcze, calcium caseinate i autolizowane drożdże.

wzmacniacz

E 102, TARTRAZYNA

Tartrazyna jest barwnikiem żółto-pomarań­czowym. W niektórych krajach używanie jej jest zakazane. Ze względu na swoją intensywną barwę jest dodawana o wyrobów cukierniczych, krakersów serowych, kukurydzy, sosów, galaretek miętowych, napojów bezalko­holowych, groszku konserwowego, marcepana, dżemów, kasz, zup w proszku, marynat i sosów. Używana jest także w wielu kosmetykach oraz barwnikach do wełny i jedwabiu. Tartrazyna może powodować astmę lub nasilenie ataków astmy, liczne reakcje alergiczne (np. katar sienny, wysypkę skórną, swędzenie warg i języka, stany zapalne skóry), trudności z koncentracją, dezorientację, nadpo­budliwość, agresywność, depresję czy problemy behawioralne. Tartrazyna jest kancerogenem i powinny jej unikać osoby uczulone na aspirynę, dzieci, astmatycy, alergicy, osoby o obniżonej odporności immunologicznej i chronicznie chorzy.

Takich niekorzystnych dla zdrowia związków jest bardzo wiele – czasami w jednym produkcie spożywczym występuje ich kilka, nierzad­ko cztery lub więcej. Często produkty takie spożywają małe dzieci, nie dziwi więc, że nagle pojawiają się u nich alergie. Zdarza się, że kilku­letnie dziecko ma zdiagnozowaną astmę, mimo że w najbliższej rodzinie nikt na nią nie choruje.

Do powstawania alergii i osłabienia odporno­ści immunologicznej przyczyniają się przetwo­rzone pokarmy oraz fast foody. Małe dzieci, których system immunologiczny nie jest w pełni rozwinięty, reagują najszybciej, dlatego od rodziców i osób odpowiedzialnych wymagana jest specjalna ostrożność i rozwaga przy kupowaniu produk­tów zawierających takie dodatki.

Na co zwracać uwagę przy wyborze żywno­ści?

  • nie spożywać bądź bardzo ograniczyć spożywanie żywności przetworzonej oraz fastfoodów,
  • zaopatrywać się w żywność BIO, która nie zawiera dodatków chemicznych,
  • zaznajamiać się z informacjami dotyczącymi określonego produktu, czytać informacje umieszczone na opakowaniu produktu,
  • zaopatrywać się w produkty surowe, nieprzetworzone (mięso, drób, owoce), i przyrządzać je samemu, dodając naturalne zioła i przyprawy,
  • zrezygnować z produktów konserwowych, wędzonych, marynowanych, oraz z pro­duktów sprzedawanych w słoikach czy puszkach,
  • unikać kupowania produktów o przedłu­żonym terminie przydatności do spożycia (zdarzają się kilkuletnie),
  • zaopatrywać sie tylko w takich ciastkarniach czy lodziarniach, które same produkują swoje wyroby, używają tylko sprawdzonych receptur i nie dodają do swoich wyrobów szkodliwych substancji chemicznych (z doświadczenia wiem, że takich miejsc jest bardzo mało, albo nie ma wcale),
  • nie pić napojów puszkowych, wzbogaca­nych konserwantami, barwnikami, słodzika­mi i ulepszaczami smaku i zapachu,
  • zaopatrywać się w świeże warzywa i owoce, pochodzące z rejonu, w którym mieszkamy, z ogródków domowych, przydziałkowych bądź sklepów oferujących BIO-produkty.

Świadomy, a nie przypadkowy wybór żywno­ści wcale nie jest trudny. Możliwości kupienia dobrej i zdrowej żywności jest coraz więcej, i bardzo dużo zależy od naszej własnej determi­nacji oraz wyboru stylu życia. Coraz więcej osób zauważa bezpośredni związek miedzy dietą a zdrowiem, coraz więcej ludzi dobiera żywność nie przy­padkowo, lecz świadomie, na zasadzie – wiem, co jem.

Proponuję zajrzeć również do artykułu o obesogenach.

Potrzebujesz wiedzy i praktycznych wskazówek indywidualnie dopasowanych do Ciebie. Koniecznie skorzystaj z Programu Schudnij Raz na Zawsze Zobacz, jakie problemy pomógł rozwiązać moim Podopiecznym Program. Poznaj ich historie.  Zapisz się na bezpłatną konsultację tutaj.

źródło: Bill Statham, E 213 Tabele dodatków i składników che­micznych, czyli co jesz i czym się smarujesz. Poradnik konsumenta, Dr Hans – Urlich Grimm, Chemia w pożywieniu

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s